Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie tras biegowych w Górach Izerskich PDF Drukuj Email

Wojewódzki Konserwator Przyrody
Pani Halina Literacka
Dolnośląski Urząd Wojewódzki
p. Powstańców Warszawy 1
50-951


Z ubolewaniem, wielkim zatroskaniem i zdziwieniem przeczytaliśmy skierowany do Pani list Zachodniosudeckiego Towarzystwa Przyrodniczego w  sprawie „Torfowiska Doliny Izery”.  Podane tam informacje wymagają naszej reakcji.
Pragniemy przypomnieć, że:
1. Góry Izerskie są po za obszarem Natura 2000 w związku z tym nie ma zastosowania art. 33 ustawy o Ochronie Przyrody. Obszarem natura 2000 objęty jest tylko rezerwat. Tymczasem droga i trasa narciarska są poprowadzone po za rezerwatem.
2. Sporna droga nie jest budowana od nowa, lecz naprawiana i nie wymaga w związku z tym żadnych opracowań czy raportów oddziaływania na środowisko.
3. Nie ma żadnych dowodów na to, że remont narusza system zasilania wodą położonego poniżej torfowiska. Naprawa przepustów wyłącznie osusza drogę, lecz ani nie zwiększa ani nie zmniejsza ilości wody dopływającej do torowiska. Aby to ustalić, nie potrzeba jest wiedza przyrodnicza, lecz znajomość zwykłych praw fizyki. Trzeba też podkreślić, że droga ta istnieje od co najmniej 70 lat.
4. Nieprawdziwe są informacje o tym, że zakłócany będzie spokój cietrzewi, ponieważ odnawiana droga przebiega w pobliżu ich strefy ciszy. Tu trzeba podkreślić, ze niemal każda droga w Górach Izerskich przebiega w pobliży strefy zamieszkałej przez cietrzewie, dla których większym zagrożeniem jest niekontrolowana już populacja lisa.
Podsumowując kwestie ekologiczne pragniemy zwrócić uwagę, że narciarstwo śladowe z roku na rok będzie cieszyło się coraz większą popularnością. Jako mieszkańcy Szklarskiej Poręby bezpośrednio obserwujemy potężny wzrost zainteresowania tą formą wypoczynku. Świadczą o tym tysiące osób, które w każdą sobotę i niedzielę można spotkać na trasach biegowych w Górach Izerskich.
Tworzenie nowych tras narciarskich jest więc niezbędne, także z punktu widzenia przyrody. Chodzi o to, aby kontrolować i kanalizować ruch narciarzy. Można to robić wyłącznie poprzez wyznaczanie i utrzymywanie tras narciarskich. Nie należy zapominać też o kwestii bezpieczeństwa. Zbyt mała liczba tras narciarskich prowadzi do tłoku, a co za tym idzie do zwiększonej liczby wypadków. Narciarstwo biegowe od zjazdowego różni się tym, że nie można ograniczać przepustowości, zwłaszcza, że każdy może wejść na teren lasów. Dlatego wyłącznie kanalizowanie i kontrolowanie ruchu narciarskiego może odnosić pożądane efekty także przyrodnicze.

Odnosimy wrażenie, że „w całej sprawie” nie chodzi o ochronę przyrody.  Świadczy o tym zdanie: „ szkoda, że nie zwrócono się do nas o pomoc i radę w tej sprawie”.  
Bardzo dobrze się stało, że historia nagłośniona została przez media, które sugerują drugie dno tego „ekologicznego konfliktu”.  Warto tu przytoczyć artykuł pt.” Ekolodzy blokują narciarzy” opublikowany w listopadowym wydaniu tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Autor tej publikacji napisał: „Gdyby trasa do Chatki Górzystów była otwarta, mniej narciarzy, niż dotąd, jeździłoby do schroniska Orle.”

Szanowna Pani!
Martwi nas, że administracja państwowa została wciągnięta do tego konfliktu, wywołanego anonimowym donosem. Trudno w regionie znaleźć lepsze przykłady dbałości o ochronę przyrody jak współpraca Nadleśnictwa Szklarska Poręba i Stowarzyszenia Bieg Piastów.  Zarzucanie im „szkodliwych dla przyrody rozwiązań” jest nadużyciem nie popartym żadnymi faktami. Nie ma więc powodu zatrudniać kosztownej armii specjalistów przyrodników do badań, które niczego nowego do sprawy nie wniosą.  

Jako stowarzyszenie przedsiębiorców branży turystycznej jesteśmy dalece zainteresowani ochroną przyrody, dzięki której zarabiamy pieniądze. Nie zgadzamy się jednak, aby pod płaszczykiem ochrony przyrody, ktoś toczył swoje prywatne wojenki.

 

Lokalna Organizacja Turystyczna w Szklarskiej Porębie